The Day After

Dzień dobry. Nadszedł dzień po. Po listopadowym ataku zimy.

Wygląda na to, że zima idzie. Wczoraj padało non-stop od 8:00. Oczywiście zaskoczyło to drogowców. Zakorkowało się miasto Warszawa. Wracaliśmy do domu 3,5h i do tego zamarzła szyba przednia w Bravo. Temperatura wynosiła -10 Celsjuszów. Tak więc raczej zima przyjdzie.
Zdjęć z wczoraj brak. Dziś rano droga do pracy wyglądała tak:
Al. Armii Krajowej
A świat generalnie wygląda tak:
Na koniec dodam:
"Ja rozumie, że wam jest zimno, ale jak jest zima to musi być zimno!"

PS.

Jeszcze kilka ujęć z popołudniowego krajobrazu po bitwie:
Al. Prymasa Tysiąclecia

Ul. Kolumbijska

Osiedle Młociny II

...i jeszcze to, czego trzeba w takich warunkach:
Skrzyżowanie ul. Rudnickiego i ul. Kochanowskiego

Komentarze