Chiny na kółkach
Napiszę parę słów o tym, jak się Chiny przemieszczają po ulicach. A przemieszczają się dużo, a raczej dużo jest chętnych na korzystanie z dróg i ulic. Oto jak wygląda ruch uliczny w Pekinie na drodze szybkiego ruchu w godzinach szczytu:
A tutaj coś mniej egzotycznego, bo spokrewnionego z modelem popularnym również u nas jako samochód z drugiej ręki - Volkswagen Santana, czyli chińska wersja VW Passata B2, pamiętającego początek lat 80-tych. Model ten jest produkowany w ChRL do dziś.
Dla fanów włoskiej motoryzacji nie ma natomiast zbyt wiele do oglądania. Podobno sprzedaje się dość dużo Ferrari i Maserati, ale ja ich nie spotkałem. Widziałem za to coś w rodzaju Fiata Siena.
Popularnym środkiem transportu są wszelkie autobusiki. Tak, nie autobusy, gdyż jest to trochę mniejsze - gdy znajdują się obok siebie dwa siedzenia, dwóm Europejczykom trudno jest się zmieścić. Przykładem jest Toyota Cruiser ...
... i taki autobusik made in China, którego nazwy nie pomnę, chyba jakiś Tiger albo Gepard (on tu jedzie po lewej stronie, ale w Chinach jest ruch prawostronny) ;-)
Ale samochody osobowe to tylko część indywidualnej komunikacji. Bardzo popularne są w dalszym ciągu rowery ...
... i to nie tylko dwukołowe.
Ruch w wielkich miastach nie ustaje nawet w niedzielę wieczorem.
W Pekinie cztery pasy w jedną stronę to norma, ale Chińczycy stosują przy tym rozwiązania, które przydałyby się i u nas - nakaz jazdy z określoną prędkością.
Jednocześnie oznakowanie kierunków jest takie, że nie sposób się zgubić ;-)
Jak widać, samochodów tam nie brak. I można tu spotkać auta z Europy, Japonii i Stanów Zjednoczonych. Część z nich produkowana jest w Państwie Środka. Co najważniejsze, w Chinach sprzedaje się wielką liczbę samochodów nowych. Spośród marek, które nie są znane w Polsce, czy nawet w Europie, można zaobserwować na przykład Buick'a (marka General Motors) LaCrosse ...
... lub Brilliance BS6 - dzieło rodzimej motoryzacji (po lewej). A tutaj coś mniej egzotycznego, bo spokrewnionego z modelem popularnym również u nas jako samochód z drugiej ręki - Volkswagen Santana, czyli chińska wersja VW Passata B2, pamiętającego początek lat 80-tych. Model ten jest produkowany w ChRL do dziś.
Dla fanów włoskiej motoryzacji nie ma natomiast zbyt wiele do oglądania. Podobno sprzedaje się dość dużo Ferrari i Maserati, ale ja ich nie spotkałem. Widziałem za to coś w rodzaju Fiata Siena.
Popularnym środkiem transportu są wszelkie autobusiki. Tak, nie autobusy, gdyż jest to trochę mniejsze - gdy znajdują się obok siebie dwa siedzenia, dwóm Europejczykom trudno jest się zmieścić. Przykładem jest Toyota Cruiser ...
... i taki autobusik made in China, którego nazwy nie pomnę, chyba jakiś Tiger albo Gepard (on tu jedzie po lewej stronie, ale w Chinach jest ruch prawostronny) ;-)
Ale samochody osobowe to tylko część indywidualnej komunikacji. Bardzo popularne są w dalszym ciągu rowery ...
... i to nie tylko dwukołowe.
Nie sposób nie wymienić też motorowerów i motocykli oraz wszelkich wehikułów, które już nie są motocyklami, ale jeszcze nie są samochodami. Poniżej taka motorynka spotkana w Pekinie.
To nie jest chiński, mobilny ninja. Tak niektórzy Chińczycy na ulicy zakrywają twarz w obawie przed smogiem.
Chińczycy lubią jednak, gdy coś ma silnik i więcej niż dwa koła. Jednakże, ze względów ekonomicznych, często nie mogą mieć czterech kół. Dzięki temu, popularnością cieszą rozmaite trójkołówki z napędem spalinowym.
Niejednokrotnie pełnią rolę małej ciężarówki lub rodzinnego kombi ...
... lub taksówki.
Warto zauważyć, że dla Chińczyków jest to bardzo pojemny środek przewozu osób. W przedstawionym poniżej pojeździe siedzi chyba ze czterech pasażerów.
Bardzo ciekawą szansą dla pospolitego Chińczyka na w miarę mało kosztowne otarcie się o europejski model życia są trzykołowe pojazdy z karoserią do złudzenia przypominającą popularne na Starym Kontynencie modele, jak na przykład Peugeot 206 czy Daewoo Matiz. Niestety nie udało mi się utrwalić ich na zdjęciu, znalazłem natomiast fotkę takiego czegoś w sieci - kliknij tu
Należy wspomnieć w tym miejscu, że ruch uliczny za Wielkim Murem może wydawać się dla Europejczyka nieco szokujący. Duża liczba wszelkiego rodzaju pojazdów poruszających się chaotycznie w każdym kierunku - takie jest pierwsze wrażenie.
Ale bez obaw - chińska policja jest zawsze na miejscu. Oto pojazd drogówki ;-)
To oczywiście żarcik z mojej strony, gdyż nie znam specjalizacji tego radiowozu. Faktem jest jednak, że również wśród pojazdów stróżów prawa można spotkać w Chinach ciekawe egzemplarze.
To nie jest chiński, mobilny ninja. Tak niektórzy Chińczycy na ulicy zakrywają twarz w obawie przed smogiem.
Chińczycy lubią jednak, gdy coś ma silnik i więcej niż dwa koła. Jednakże, ze względów ekonomicznych, często nie mogą mieć czterech kół. Dzięki temu, popularnością cieszą rozmaite trójkołówki z napędem spalinowym.
Niejednokrotnie pełnią rolę małej ciężarówki lub rodzinnego kombi ...
... lub taksówki.
Warto zauważyć, że dla Chińczyków jest to bardzo pojemny środek przewozu osób. W przedstawionym poniżej pojeździe siedzi chyba ze czterech pasażerów.
Bardzo ciekawą szansą dla pospolitego Chińczyka na w miarę mało kosztowne otarcie się o europejski model życia są trzykołowe pojazdy z karoserią do złudzenia przypominającą popularne na Starym Kontynencie modele, jak na przykład Peugeot 206 czy Daewoo Matiz. Niestety nie udało mi się utrwalić ich na zdjęciu, znalazłem natomiast fotkę takiego czegoś w sieci - kliknij tu
Należy wspomnieć w tym miejscu, że ruch uliczny za Wielkim Murem może wydawać się dla Europejczyka nieco szokujący. Duża liczba wszelkiego rodzaju pojazdów poruszających się chaotycznie w każdym kierunku - takie jest pierwsze wrażenie.
Ale bez obaw - chińska policja jest zawsze na miejscu. Oto pojazd drogówki ;-)
To oczywiście żarcik z mojej strony, gdyż nie znam specjalizacji tego radiowozu. Faktem jest jednak, że również wśród pojazdów stróżów prawa można spotkać w Chinach ciekawe egzemplarze.
























Komentarze
Prześlij komentarz